Święty Wojciech

 

Św.Wojciech

      Jest to bardzo popularne imię pochodzenia słowiańskiego, zawierające w członie pierwszym element "woj" - wojownik, a w drugim "-ciech", ten sam co i w wyrazach: po-ciecha, u-ciecha. Obok formy Wojciech w użyciu była też forma Wociech. Imię poświadczone jest od wieku XII w formach: Wojciech, Wojciesz, Wojcieszko, Wojcik, Wojek, Wojtasz, Wojech, Woś, Wosiek. Formy typy: Wojciesz, Wojciej powstały na zasadzie analogii do imion spieszczonych przy pomocy sufiksu - sz, - ej. Dziś obok formy urzędowej w użyciu są: Wojtek,

      Wojtuś, Wojtul, Wojtulek, Wojtasz, Wojtas. Żeńska forma imienia - Wojciecha poświadczona jest od XII wieku w piśmiennictwie polskim (np. w pismach Skargi). Imię Adalbert nie jest odpowiednikiem imienia Wojciech. Jest ono drugim imieniem Św. Wojciecha.
Św. Wojciech - męczennik, patron Polski, jest jedynym świętym tego imienia. Urodził się ok. roku 956 w Libicach, jako szósty syn Sławnika, pana na Libicach (z możnego rodu Sławnikowiców) i Strzeżysławy być może z rodu Przemyślidów. Początkowo ojciec nie przeznaczał go do stanu duchownego. Jednak gdy ciężko zachorował w młodości, wierząc, że do zdrowia przywróciło syna położenie na ołtarzu w kościele - przekazał go na wychowanie kościelne. Kształcił się w Magdeburgu pod opieką arcybiskupa Adalberta, ku którego czci przyjął w czasie bierzmowania imię Adalbert. Od 3 kwietnia 983 stał na czele diecezji praskiej mimo nieosiągnięcia wieku episkopalnego (30 lat).

      Wobec wywołanych swą bezkompromisowością konfliktów z wiernymi ok. 989 wyjechał do Rzymu, gdzie zrzekł się urzędu biskupa Pragi. Wstąpił do klasztoru benedyktyńskiego św. Bonifacego i Aleksego na rzymskim Awentynie. Od 992 po śmierci swego następcy biskupa Falkolda ponownie skierowany do Pragi przez arcybiskupa Moguncji Willigisa. Rozpoczął także działania misyjne na podbitej przez Węgry Słowacji, co doprowadziło do kontaktów z wciąż pogańskim dworem Arpadów. Według pewnych źródeł to właśnie św. Wojciech udzielił chrztu św. Stefanowi, królowi Węgier. Po otwartym konflikcie z Przemyślidami wyjechał do Rzymu. Decyzją synodu spowodowaną naciskami jego przełożonego, arcybiskupa Moguncji, pod rygorem klątwy miał powrócić do swej diecezji, jednak dzięki łasce papieża Grzegorza V, spokrewnionego z Ottonem III (z którym Wojciech zdążył się zaprzyjaźnić) mógł wybrać między pracą misyjną a powrotem, jeśli Czesi nie wyrażą chęci przyjęcia go. Nie chcąc wracać do swej diecezji znalazł się na dworze Ottona, skąd wyruszył do kraju cesarskiego sojusznika Bolesława I Chrobrego, u którego przebywał ocalały z rzezi przeprowadzonej przez Przemyslidów jego najstarszy brat Sobiebor. W Polsce celem miało być chrystianizowanie Prusów lub Wieletów, których język Wojciech znał. Jednak temu przeszkadzała wojna cesarstwa z Połabianami. Potem poprzez Gdańsk, gdzie przeprowadził masowy chrzest i rozkazał wycięcie świętego dębu, łodzią, osłaniani przez 30 wojów Chrobrego, Wojciech razem przyrodnim bratem Radzimem oraz prezbitrem Boguszą-Benedyktem dotarli do ziemi Prusów, najprawdopodobniej w okolicach Truso koło dzisiejszego Elbląga. Ich działalność misyjna nie spotkała się z przychylnym przyjęciem. Misjonarze nie znali nawet języka Prusów. Napięta sytuacja pogranicza, walki między Słowianami a Prusami, a także być może napięcia między rodzącą się warstwą możnowładczą a dawniejszą formą władzy wiecowej spowodowały, że zgromadzenie nakazało im opuszczenie ziem Prusów. Jednak po 5 dniach w okolicy pruskiego grodu granicznego Chollin (na południowych brzegach jeziora Drużno) - 23 kwietnia 997 odpoczywających po mszy odprawionej w świętym gaju (pole romowe) zaskoczyło 7 strażników prowadzonych przez kapłana. Wojciech - jako przywódca - uderzony toporem lub włócznią w serce został zabity przez Prusa imieniem Sicco, który miał wcześniej stracić w walkach z Polakami brata. Ciału odcięto głowę i nabito na pal wyrazem hańby. Głowę z pala zdjął potajemnie i przewiózł do Gniezna nieznany Pomorzanin. Wkrótce potem Chrobry wykupił resztę ciała Wojciecha na wagę złota i rozkazał pochować w Gnieźnie.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież